Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiklina papierowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiklina papierowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 czerwca 2017

Wiklina papierowa ciąg dalszy

Biały i czerwony a może szary i czerwony?

Jakieś kilka tygodni temu zapytano mnie czy mogę zrobić coś z wikliny papierowej , odpowiedziałam że czemu nie tylko co?
No zrób coś Ty to potrafisz, taaa oczywiście tylko bądź tu mądra.
Pozostawiono mi wybór ale zrób "coś" kiedy właściwie nie wiesz czego oczekuje ta osoba?? Nie łatwe.
To miał być prezent dla dla kogoś z rodziny mojej znajomej.
Mogłam zrobić np: róg obfitości - ciut mały i mało efektowny, postanowiłam zrobić następny rower. 
Miałam mało czasu, praktycznie "zarwałam" swoje trzy noce ale zdążyłam.
Ten rower był inny, różnił się od mojego pierwszego ale i tak zrobił wrażenie.
Teraz już też wiem jak muszę wzmocnić ramę roweru aby był bardziej stabilny.
Poniżej możecie go obejrzeć.






środa, 8 lutego 2017

Dalszy ciąg - mojej wikliny.

Kochani nie będę się rozpisywała co i jak robię ale jestem z siebie bardzo dumna. Pisałam Wam już i pokazywałam moje początkujące prace z wikliną papierową.Minął kolejny miesiąc a ja zrobiłam kolejną rzecz. 
Pojeździć nim za bardzo się nie da ale , no właśnie ale można sprawić komuś radość.




tutaj jeszcze w stanie szczątkowym i surowym a poniżej




sami przyznacie że wyszło "cudo" 
To cudo było relaksem dla mojej duszy w ostatnim czasie.
A teraz cieszy oczy już innych osób i wzbudza uśmiech na ich twarzach a to widok bezcenny dla mnie.

( Dziękuję za użyczenie mi "pracowni" i materiału w postaci przeczytanych już gazet codziennych.)

sobota, 19 listopada 2016

ECOlogia czyli znowu o wiklinie papierowej.

Tak spodobało mi się wyplatanie że postanowiłam pleść dalej i mam nowe pomysły na wyplatanie.A wypleść można wszystko dosłownie wszystko.
Poniżej moje prace, obejrzyjcie i zastanówcie się czy wyrzucać stare gazety czy też może usiąść wygodnie w kuchni lub pracowni ( jeśli takową macie) i pokręcić rurki. Wasze ręce mogą wyczarować cudne rzeczy, koszyczki, podstawki a nawet kwiatki. Możecie robić te rzeczy razem ze swoimi dziećmi to dobra zabawa. 

Oczywiście wymaga to wprawy jak wszystko zresztą ale kiedy osiągnięcie efekt końcowy. Sami przyznacie że dobrze jest mieć odskocznię od dnia codziennego.
Jeśli więc czytacie miękkie gazety typu np: gazeta wyborcza lub inna ale miękka absolutnie żadna twarda, lakierowana nie nadają się. Gazeta musi być plastyczna. I do dzieła, to wciąga.  

Moja galeria powiększyła się o drugiego anioła i kilka gwiazdek,

Papierową wiklinę można malować bejcą rustykalną do drewna lub lakierem kolorowym w sprayu oraz farbą akrylową.Wymaga to wprawy ale jak się chce mieć coś oryginalnego.

Kochani sami zobaczcie co można zrobić i jak może wyglądać.
Na początku były anioły, co prawda nie mają oczu ale przecież im są nie potrzebne one wszystko widzą i czuwają :)



Ten z sercem białym to prototyp i pierwszy, z czerwonym to drugi mój anioł.

Później były gwiazdy a może gwiazdeczki, kilkanaście z nich już powędrowało do moich znajomych, lektora i przyjaciół.Mam nadzieję że będą cieszyć ich oczy w te święta i nie tylko.


a tak gwiazdka prezentuje się w oknie zdjęcie poniżej.



Potem przyszedł czas na coś troszkę trudniejszego, czyli wieniec. Poniżej również dwa pierwsze i niby są identyczne a nie są, każdy ma inne dodatki. 



Wieniec adwentowy na drzwi wejściowe do domu i nie tylko.
( pierwszy jaki z tego rodzaju zrobiłam ).


Oba znalazły już nowych właścicieli.


I powiem Wam w tajemnicy, że dzień bez zwijania rurek uważam za stracony.
Spróbujcie a sami powiecie być może to samo.
Pozdrawiam i do następnego razu Drogi Czytelniku.




piątek, 14 października 2016

Stuttgart Zeitung czyli ECOlogia

Kochani, do czego mogą nam posłużyć przeczytane gazety?


a do tego :)

Siedząc kiedyś u zaprzyjaźnionej fryzjerki zobaczyłam olbrzymi kosz, zaintrygował mnie bo był zrobiony z papieru. Zaintrygował mnie na tyle że zaczęłam szukać jak robi się wiklinę papierową i po latach wróciłam do tematu.
Zaczęłam kręcić rurki i uczyć się pleść wiklinowe cudeńka, na początek był koszyczek.



Cylindryczna osłonka na doniczkę

Koszyczek na moje nici do dziergania


w całej okazałości.

Jednakże na tym nie koniec wykorzystałam wszystkie gazety z domu w którym obecnie przebywam i dzięki uprzejmości sąsiedzkiej otrzymałam dodatkowy materiał do wyplatania.Właśnie Stuttgart Zeitung i inne gazety.Normalnie Niemcy przeczytane gazety wrzucają do pojemników z papierem i na śmieci , tym razem gazety posłużyły do mojej twórczości. Co z nich wyszło poniżej możecie zobaczyć.







I tak dzięki podglądaniu i uczeniu się powstał mój pierwszy Anioł. Ma 40 cm wysokości, trochę jest mało stabilny bo mi się lekko chwieje ale udał mi się i z tego bardzo się cieszę. Następne będą już precyzyjniejsze.
Naukę zaczerpnęłam ze strony http://claoodia-art.blogspot.de/, kanału na youtubie oraz muszę powiedzieć że dzięki tej stronie opanowałam troszeczkę plecenie z wikliny inaczej materiału eco.


moje dwie anielice.