Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bombki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bombki. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 stycznia 2017

Następne wyzwanie - bombki

Jak co roku już od 3 lat , kiedy zbliżają się święta Bożego Narodzenia ja około października zaczynam dziergać swoje bombeczki.
W 2016 roku zaczęłam je już dziergać w lipcu. 
Bardzo lubię je tworzyć, tak tworzyć bo nie korzystam z żadnego wzoru podczas pracy. 
Kiedy je dziergam to do końca nigdy nie wiem jaki będzie wzór na danym modelu.
Ciekawe ? nieprawdaż ?
I zawsze wychodzi coś ciekawego.
Coś nowego , co cieszy kiedy na nie patrzysz.
Materiał nie jest łatwy bo bardzo cienka nić bawełniana, czasem dodaję cienką nić srebrną ale później podczas usztywniania jest bardzo trudno osiągnąć twardość bombki.
Tutaj jest dobrze widać połyskującą srebrną nitkę.


Bo aby ładnie wyglądała , miała swoją lekkość i wdzięk musi być bardzo ale to bardzo mocno usztywniona.



W zeszłym roku robiłam je dosyć długo z przerwami na inne moje rozpoczęte projekty i fotografowanie około 5 miesięcy.

Poniżej zamieszczam zdjęcia, tylko nie wielu z nich.Razem była ich w grudniu 
100.


Bombki w grudniu 2016 roku powędrowały w świat.

w formie opakowania jak cukierek,


z życzeniami do spełnienia,

z anielicami strzegące spokoju,


i z wielkimi gwiazdami - razem błyszczały.
Zdobiły okna moich znajomych i moje.


Na wieńcu adwentowym,

i już w prawie rozpakowanej przesyłce a poniżej na choince.



i przeglądające się w popołudniowym świątecznym słońcu.

Pierwsza lipcowa była dla Anny ( latając po niebie), a następne trafiły do innych osób i mam nadzieję oczarowały ich tak jak mnie. 
Inne poleciały do moich znajomych w Niemczech i nie tylko.





Życzę miłego oglądania moich prac.


czwartek, 28 lipca 2016

Latając po niebie.

Pewnego dnia sprzątając łazienkę, którą użytkuję spojrzałam w okno a tam ... cóż moje oczy ujrzały? nic innego jak kolorowy duży balon. Daleko w oddali mienił się kolorami, zaintrygował mnie. Chwyciłam mój Olympus i zrobiłam zbliżenie właściwie nie potrzebnie. W oddali dostojnie szybował po niebie  BALON zbliżając się coraz bardziej nad dom w którym aktualnie mieszkam.



Idąc dalej tym tropem pomyślałam sobie a może by już zacząć moje balono bombki? Właściwie czemu nie? Zbliżają się różne okazje a ręcznie wykonana rzecz chyba bardziej cieszy niż kupiona.
I się zaczęło dzierganie na szpilkach do szaszłyków. 
Zbliżały się imieniny mojej fajniejszej koleżanki ( na obczyźnie), coby jej kupić? nie trafię prezentu głupio będzie.
Prezent został wydziergany, jeden jedyny egzemplarz.
Poniżej w całej swojej krasie.


tak wygląda mój fruwający balonik i pozostałe jego części wzoru,okno dachowe zdało rewelacyjnie egzamin na wieszak.




tak wygląda wykończenie, można wciągnąć białą wstążkę lub inną.




Koleżanka otrzymała ją w prezencie i nie ukrywam była mile zaskoczona.







czwartek, 24 grudnia 2015

Bombki ciąg dalszy.

W ostatnim czasie dużo się dzieje i zmienia , niczym z pogodą. kto to słyszał aby w środku zimy temperatura była na plusie i to aż 15 C. To przecież wiosna "panie sierżancie".
taki zachód słońca

a rano takie słońce anomalia jakieś.

I w takiej to oto ciepłej i wiosennej aurze przyszło mi dziergać moje bombki, które jak się okazało w tym roku rozeszły się jak świeże bułeczki. 
Każda z bombek jest inna, unikatowa.Niby ma ten sam wzór a wygląda inaczej.
Sami zobaczcie.

















Poniżej choinki na których już zawisły moje bombki i cieszą oczy właścicieli.

Graz Austria



Saarluis Niemcy
( 3 fotografie)

ta jest w Warszawie Jeziorki

ta nie daleko Pruszkowa k/Warszawy

a to jej zbliżenie.

Jeszcze inne pojechały w zeszłym roku do USA szkoda tylko że nie mam zdjęcia jak wyglądają na choince.
Ciekawa jestem Waszego zdania więc ... jeśli obejrzałeś i Ci się spodobały lub nie, napisz w komentarzu. 
Dziękuję .






niedziela, 29 listopada 2015

Czas bombek 2015

Witam moich sympatycznych czytelników i oglądających.


Kiedy się zmienia otoczenie nie zawsze możemy robić to co akurat chcielibyśmy ale zawsze powinniśmy znaleźć dla siebie chwilkę i oderwać się od obowiązków.
Mnie się udało i powstała następna moja mała galeria bombek 2015.

Dzisiaj bez przemyśleń tylko zdjęcia.

No możne tylko wspomnę ze zostały zrobione z rożnej grubości nitek, zaczynając od białego kordonka tej niemieckiej marki.


miałam również te nici 




a kończąc na nitce do szycia maszynowego. Stwierdzam ze ta nitka jest bardzo trudna do takiej pracy.













i jeszcze zamyślony aniołek.