środa, 11 marca 2015

Czy można uratować życie torebki ?

Witajcie, 
każda kobieta posiada w swojej szafie torebkę sądzę, że nie jedną a kilka. I każda z nas jedną lubi bardziej inną mniej, jedną nosi częściej a inne tylko na różne okazje. Lubimy je bo możemy w nich schować wszystko. 
Do czego jednak dzisiaj zmierzam ano do mojej torebki, którą kilka miesięcy temu dostałam. Torebkę w kolorze bleu - głęboki granat, faktura połyskująca. Pięknie wykończona, funkcjonalna, pojemna, posiadająca super uchwyty na rączki, dodatkowe karabińczyki  na których umieszczono dodatkowy pasek  ( do noszenia na ramieniu), szwy wykonano starannie .



Jakież było moje zdziwienie kiedy podczas noszenia torebka zaczęła tracić swoją świetność. Nie uwierzycie skóra poprostu pod wpływem noszenia, zaczęła się kruszyć. 
Najpierw przy połączeniu rączek z zamkiem a później już na całości torebki. Nie mogłam znieść że tak dobrze uszyta torebka ma tak kiepską skórę ( lub też imitację skóry) .





Nie chciałam jej ot tak poprostu wyrzucić i postanowiłam, że spóbuję ją uratować.
Moja torebka dostała nowe ubranie zrobione na drutach.Wykonałam je z typowych nici krawieckich w czarnym kolorze ( tło) i kordonku w kolorze niebieskim ( motyw róż).

Efekt końcowy po metamorfozie wygląda tak.





Bo torebka musi mieć to coś, coś co nas w niej pociąga .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz